You are currently viewing Wykorzystanie usztywniającego wigofilu w krawiectwie

Wykorzystanie usztywniającego wigofilu w krawiectwie

Zawsze interesowałam się szyciem. Już w czasach szkolnych wracając do domu najbardziej chciałam zabierać się za moje nici i szyć. W dorosłym życiu przekształciło się to w coś pożytecznego, bo postanowiłam zacząć szyć własne torebki, które później mogłam oferować innym. Moje dzieła zaczynały być bardziej pożądane, a mi zależało jedynie na tym, by je ulepszać. Kiedy zorientowałam się, że czasami mam problem z wytrzymałością moich toreb, musiałam znaleźć jakieś rozwiązanie.

Wszywanie wigofilu do usztywniania

usztywniający wigofilJak wspominałam, okazało się, że duża część moich toreb nie jest tak wytrzymała, jak bym tego od nich oczekiwała. Problemem było też to, że nie były one sztywne, więc ciężar rzeczy do niej wkładanych przyczyniał się do szybszego niszczenia się moich produktów. Bardzo tego nie chciałam, bo to tylko niszczyło mi renomę i wyglądało kolokwialnie mówiąc źle w oczach moich klientek. Zaczęłam szukać czegoś, co by usztywniło i wzmocniło szyte przeze mnie torebki i w końcu natrafiłam na coś, co niby wiedziałam, że istnieje, ale nie wiedziałam, że tak to się nazywa. Usztywniający wigofil najlepiej ze wszystkiego na co trafiłam spełniał rolę tego materiału, który wzmocni moją produkcję dokładnie tak, jak tego ona potrzebuje. Nie spodziewałam się, że jest to tak wytrzymały materiał. Obszywając nim torebki całkowicie zmieniam ich możliwości nie ingerując zbytnio w wygląd. Klientki zaczęły to doceniać i zachwalać uaktualnienia torebek. Jednak dla testu kilka rozdałam wstępnie, by sprawdzić, czy na pewno spotkają się one z pozytywnym odbiorem – i tak właśnie było. Wigofil okazał się być wyborem idealnym, który pomógł mi uporać się z problemem i zwiększył popularność mojej działalności. Muszę przyznać, że takiego efektu się nie spodziewałam. I chyba moje klientki również.

Aż mi głupio, że wcześniej nie pomyślałam o dodaniu do moich materiałów właśnie wigofilu, który ma idealne właściwości usztywniające. Dzięki niemu moje torebki zaczęły bardziej przypominać właśnie torebki, a nie bardziej giętkie reklamówki. Cel osiągnięty, więc teraz już czas jedynie nad myśleniem nad nowymi modelami i wzorami, w których na pewno podstawowym materiałem będzie właśnie wigofil, który w ogóle pozwolił mi na to, by myśleć o kolejnych projektach.