You are currently viewing Moje wielkie, huczne wesele

Moje wielkie, huczne wesele

Zawsze marzyło mi się wielkie wesele takie jak w filmach. Żadne tam skromne ceremonie dla nas i dla świadków, czy wesele w gronie najbliższych. Zamierzałam sprosić całą rodzinę, nawet tą dalszą, a także wielu znajomych. Wesele miało być bajkowe, niezapomniane, takie jakiego nie miał jeszcze nikt inny. Jako że pochodzę z Wielkopolski to właśnie tu chciałam zorganizować swój wielki dzień.

Wesele jak z bajki

huczne wesele w wielkopolsceZaczęłam od wyboru odpowiednich zaproszeń. Były kremowe, ażurowe, wycinane laserowo. Na przedniej stronie było nadrukowane koło z kwiatów, a w środku było imię moje i przyszłego męża. W środku był kwiatowy nadruk z dołu strony, a wyżej informacje odnośnie miejsca i daty wesela. Do do miejsca to wybrałam salę weselną w hotelu zlokalizowanym nad pięknym jeziorem. Dzięki temu nie będę miała problemu z zakwaterowaniem gości weselnych, a do tego będę miała ładne widoki dookoła. Chciałam mieć sesję ślubną w plenerze, zatem to jezioro i okoliczne lasy nadawały się do tego idealnie. Sam hotel też był bardzo luksusowy, więc mogłam mieć kilka zdjęć zrobionych w jego wnętrzu. Sala była naprawdę duża i spokojnie mogła pomieścić moich dwustu gości. Podłoga była marmurowa, żyrandole z kryształkami, a całość była naprawdę ekskluzywna i luksusowa. Moje huczne wesele w Wielkopolsce musiało być doskonałe pod każdym względem. Zadbałam także o jedzenie. W tym hotelu serwowali odpowiednie. Nie żadne tam rosołki i schabowe. Postawiłam na dania zróżnicowane, tak by każdy mógł znaleźć coś odpowiedniego. Były dania warzywne dla wegetarian, sushi dla wielbicieli kuchni japońskiej, jak również dania włoskie i orientalne. Na deser poza trzypiętrowym tortem waniliowo-czekoladowym z truskawkami były także babeczki, muffinki i tartaletki z różnymi kremami i owocami. Takie małe przekąski są bardzo smaczne i efektownie wyglądają na słodkim stole. To lepsze niż krojenie dużych placków i tortów, i zdecydowanie lepsze jak wiejski, mięsny stół.

Dodatkowo wynajęłam najlepszego DJ-a w mieście, zaplanowałam pokaz fajerwerków oraz zadbałam o każde, nawet najmniejsze dekoracje. Dzięki temu moje wielkie, huczne wesele na pewno będzie przez lata wspominane nie tylko przeze mnie, ale przez wszystkich gości weselnych. O takie efekt właśnie mi chodziło. Warto było wszystko dobrze zaplanować.